Czuła, jak ból..
przeszywał każda część..
Jej maleńkiego ciała.
Długi czas minął zanim..
Otworzyła się na świat.
Nie chciała tego,
nie chciała znów się zamykać.
Jednak, wydawało się..
być to najbardziej..
sensowną opcją wtedy..
Udało się, było lepiej..
Wyszła do ludzi,
uśmiechnęła się czasem..
a kiedy nadszedł dzień starcia,
nie poczuła nic.
Nareszcie odetchnęła,
poczuła, że może żyć na nowo.
Poczuła, że dorosła do tego,
aby teraz zająć się tym,
co powinno być dla niej ważne.
Dobranoc..
XOXO, zjawa. ~