Nie zliczę,
ile razy mówiłam,
że jest okej,
a tak naprawdę..
rozpierdalało mnie od środka.
Nie zlicze,
ile razy uśmiechnęłam się,
chociaż miałam ochotę..
płakać jak dziecko.
Nie zlicze,
ile razy oszukiwałam samą siebie,
że mnie kocha.
Nie zlicze,
ile razy spierdoliłam coś,
na czym mi cholernie zależało.
Nie zlicze,
ile razy miałam ochotę umrzeć,
zapaść się pod ziemię,
po prostu zniknąć.
Nie zlicze,
ile razy tak bardzo
Pragnęłam być szczęśliwa,
a za każdym razem..
znowu coś stawało mi na drodze.
Dobranoc..
XOXO, zjawa.~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz